bierz co chcesz, dobrze wiesz co dla mnie znaczysz
Chodź ze mną, razem przywitamy dzień nad Wisłą
Zacznij dzień jak ja od Edyty Geppert i do końca dnia będziesz czuć się lepiej, i zawsze nuć to sobie jak coś się jebie!
Będę walczył jak lew, Ty nigdy nie oszukasz mnie
Pieniądz od zawsze był wrogiem przyjaźni
Wszystkie dni życia, pieniądze, błyskotki,
nie znaczą nic bez tej jednej osoby
Kochasz to to pokaż, to to okaż,
nie pozwól tego spieprzyć
Bezduszne osiedla, betonowe lasy i ludzie w ciągłej pogoni za odrobiną kasy
Wszystko co było dla mnie wszystkim wymazane,
wszystkie wyjścia z sytuacji pozamykane
To, że problem zapomnisz nie znaczy, że zniknie
Nie ma nic oprócz nich dla nich
Wizja jest prosta, dobra przyszłość bliskim i sobie,
w tym nie zatrać się człowiek
Jestem niepoprawnym optymistą ziom, ale tak naprawdę mam w chuj różnych problemów jak każdy, wiesz?
Dziś okolica jest szczególnie smutna,
w bezruchu stoją podwórka
Myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać
Czasem cierpię i zamykam się sam w sobie,
wtedy muzyka mnie leczy, rozpala we mnie ogień
Nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim,
ten najarany kretyn nigdy tego nie rozkminił
I w brzuchu, i w głowie motylkiiii...
Rozpalasz we mnie ogień
I mam nadzieję, że nie boisz się deszczu,
wyjdź z domu, spokój znajdź w powietrzu,
w deszczu, miasta oddech, na twarzy krople
A jak przyjaciół policzysz na palcach jednej ręki, to już dużo w tych czasach
Teraz wiem, pozostał nam już tylko niesmak po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach
Sztuką jest umieć przegrywać
Ty decydujesz o czynach, nigdy czyny o tobie
Potem się już zastanawiał czy te choroby to prawda,
czy tylko kolejna wymówka, na którą dał się nabrać
Ja nie idę z prądem, choć ludzie za tym idą,
to szczerze pierdolę image a'la młodzieżowy idol
Ostrożny bądź, uważaj na każdy krok, nigdy nie wiesz gdzie na swojej drodze spotkasz zło
Jeden uśmiech ponad wszystko do życia zachęca
My mamy taki układ w tym mieście,
każdy z nas ma swoje miejsce
Choćbyś się starał w chuj,
czasem to wszystko na nic
Rzucają kłody pod nogi, trzeba dalej iść
Zamiast przyczyn widzą tylko cień na ścianie,
a nie to co jest na pierwszym planie
To jakby wyższy stan uczucia i myślenia,
i chociaż to cierpienie, to podobno uszlachetnia
I choć nie wsadzą mnie w trumnę, tylko wsypią w urnę,
niech wiedzą, że to co sypią miało życie cudne
Pamiętam ludzi, którzy nie wstydzą się bólu
Słowo przepraszam, wielkie jak ten, który przebacza
W noce pełne inspiracji zmieniam swe bezsenne noce
Bóg ukrył piekło w samym środku jego serca,
ból, strach o lepsze jutro jeszcze to podkręcał
Otwórz swe serce i miłość dopadnij
Nie pozwólmy dać się ogłupić,
przyjaźń to coś czego nie da się kupić
Kolejny dzień życia, wstaje dawno po świcie,
puszczam Edytę Geppert "oh, życie kocham Cię nad życie.."
Umarło w Tobie życie, a tyle było sił, w Tobie wiary, nadziei
Nie potrafię czasem odwrócić się plecami od tych ludzi, którzy ranią mnie i mają mnie za nic
Panicznie boję się, że umrę,
garściami biorę życie co sekundę
Właściwie to gdy w serce wbijała mu sztylet,
on prosił, błagał, skarbie zostań jeszcze chwilę
Morda chamie, w WWA jest kulturalnie
Żyję, nic lepszego nie mogło mnie spotkać,
to najpiękniejsze dobro jakie mogłem dostać
Ty daj mi rękę, chodźmy na spacer, warszawską wiosenną ciepłą nocą, która dla nas płacze
Nie! Nie chcemy bólu, cierpienia i łez,
my poradzimy sobie bez tego,
na pewno o tym wiesz
Nie, nie widzę nic prócz czubka nosa
i może dlatego wciąż Cię kocham
Sztuka polega na tym by przyjąć stratę z pokorą
Dzięki chłopaki za przeżyte takie chwile,
ja zawsze to docenię - przecież nie jestem debilem
Chciałbym być lepszy niż wczoraj i się ogarnąć
Kiedy rano wstaję, patrzę przez okno na warszawskie hawaje
Może to dziwne, ale lubię noce, lubię ten mrok, który narasta gdy zachodzi słońce
A więc nie pal, nie pij, jak uprawiasz seks to się zabezpieczaj
Jednorazowo powiesz mi, że nic nie czujesz,
mimo że byliśmy na dobre i złe
Zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między nami, było złożone bardziej niż origami
Nie umiem sobie radzić, nie jestem aż tak twarda,
z najprostszymi sprawami potrzebuje oparcia
Oddaj strach, daj zaufanie, chwyć za rękę
żyję własnym życiem, a nie cudzym życiem
Etykiety braku czasu przebiły przyjaźnie z boisk
marzyć to znaczy wierzyć w co się wydarzy
To tylko oni żyjący w monotonii,
to tylko oni i nic nie zostanie po nich,
każdy kolejny to anonim,
brak celu oczy im przesłonił
Życie to walka, sam sprawdź czy warto,
trzeba walczyć, nie ma nic za darmo
Po ulicy krąży pech, spuszczony z łańcucha
Spokojna ulica osiedlowa - zza rogu wyjeżdża korowód, widać już światła samochodów. To cała moja wiara, więc wsiadam bez wahania
To są korki na wjazdach na trasę,
to przebicie w słuchawkach pod Pałacem,
to jest ciężkie powietrze w metrze i milion rzeczy,
które są tu najlepsze
Czy dalej trwać w tym, czy dać za wygraną,
olać to wszystko i nie myśleć o nim rano
Między telenowelami a kolejnymi faktami,
mają przed oczami broń, silniejszą niż dynamit
Potrzebuje miłości i uczuć prawdziwych,
ale wole nic nie mieć niż mieć coś na niby
Łatwo odfrunąć jednak trudniej się wraca
Jednorazowo dzieciak traci to coś, czego nie zmieni czas, jak lekarz tnie mu twarz, skalpelem jeden raz. Ten dzieciak chciał, by on się dowiedział jak tym jednym cięciem, już na zawsze mu zmienił świat.
By mieć przyjaciela, trzeba być przyjacielem
Ty czujesz klimat i nie rozkminiasz i nie ma co się obwiniać, to niczyja wina
Gdybym tak mogła to bym najchętniej, oblała Cię drinkiem i dała Ci w gębę,
ugryzła Cię w ucho bo wzmagasz apetyt i spytała jak długo będziesz jeszcze ślepy
Więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij,
jutro okłamiesz mnie po raz ostatni
Po co szukamy radości, kiedy mamy ją obok siebie?
Po co szukamy szczęścia, kiedy mamy je obok siebie?
Czemu przelewamy tyle krwi, skoro mamy do wyboru
tyle innych opcji, pozytywnych emocji?
Jedno życie, wiele opcji by żyć godnie
I choćby cały świat walił mi się na głowę,
to kocham to życie, tak powtarzam sobie
Olllson 24/04/2011 12:14:51 [Powrót] Komentuj
Blog & dodatki na bloga
